2018-07-25 16:11
Toaleta i ostatnia afera z nią związana.

Cześć :) 

Afera z pasażerką oddającą mocz w bufecie samolotu. Generalnie temat pokładowych toalet jest tak szeroki, że można by było pisać i mówić o nim godzinami.

Kilka dni temu internet trząsł się od filmiku nagranego na pokładzie linii WizzAir, na którym jedna z pasażerek załatwia swoją potrzebę fizjologiczną  w bufecie samolotu - na podłogę.

Sytuacja sama w sobie patowa. Oczywiście w żadnym wypadku nie powinna mieć miejsca. Na forach dyskusja za dyskusją, że to owa pasażerka jest winna całej sytuacji, z drugiej zaś strony całą winą obarczony jest personel pokładowy, który nie pozwolił pasażerce skorzystać z toalety.

W całej tej moczowej burzy, która rozpętała się w internetach i telewizji jedno jest pewne:  

Nie powinno się nagrywać takowych sytuacji, a już z pewnością udostępniać ich w sieci.

Rozumiem fakt, że czy to załoga, czy pasażerowie chcieli mieć twardy dowód na zaistniałą sytuację, jednak jak już wspomniałem wyżej, film nie powinien zostać upubliczniony.

Kolejną rzeczą, której będę zawsze bronił to pokładowe procedury bezpieczeństwa, za które my - personel pokładowy - jesteśmy odpowiedzialni. Wiele linii lotniczych w swoich procedurach zabrania korzystania z toalet podczas, gdy odbywa się tankowanie samolotu z pasażerami na pokładzie. Obok tego zakazu, również jest nakaz pozostawienia rozpiętych pasów bezpieczeństwa. Przypomina się o tym pasażerom wygłaszając co jakiś czas komunikat. Zaraz po zakończonym tankowaniu - jeżeli czas pozwala - pasażer może skorzystać z toalety przed startem, lub jeżeli samolot wylądował - po wyłączeniu sygnalizacji ZAPIĄĆ PASY.  Czemu ma to służyć? Ano w razie niebezpieczeństwa ( pożar, problem z paliwem ) ma to umożliwić jak najszybszą ewakuację pasażerów z pokładu statku powietrznego.

Dlaczego niektóre linie lotnicze tankują samoloty z pasażerami na pokładzie? Otóż w niektórych liniach - zwłaszcza tych low cost'owych czas, który ma samolot od momentu lądowania do ponownego wzbicia się w powietrze jest bardzo krótki. Dlatego podczas boardingu jednocześnie tankuje się samolot. Oczywiście wszystko odbywa się z obstawą straży pożarnej i innych koniecznych służb.

Sam bardzo dobrze pamiętam sytuację, kiedy to pasażer z ostatniego rzędu już po moim zgłoszeniu kapitanowi  kabiny gotowej do lądowania wstał i udał się do toalety. Wcześniej uprzedziłem go, że jest za późno, że skorzysta z toalety po wylądowaniu. W przeciwnym razie, gdy nie zgłoszę gotowości kabiny, samolot będzie musiał odejść ze ścieżki lądowania, zrobić dodatkowe koło nad lotniskiem i rozpocząć ponowne podejście. Raz, że wiąże się to z opóźnieniem samolotu na przylot, dwa są to dodatkowe koszty i dezorganizacja pracy lotniska.

Kiedy już zająłem swoje miejsce do lądowania, ów pasażer wstał z miejsca i szybko sam odblokował tylną toaletę, pokazując mi środkowy palec przeklinając coś na głos. Stewardessy siedzące tyłem do pasażerów nie zauważyły tego. Zadzwoniłem do nich i powiedziałem co się stało. Pośpieszały pasażera i szczęście w nieszczęściu w ostatnim momencie przed przyziemieniem, pasażer usiadł na swoim miejscu. Zaraz po wylądowaniu poinformowałem kapitana o tym, co się stało. Na pokład została wezwana policja. Pasażer zamiast zacząć wakacje w miłej i sympatycznej atmosferze, pierwsze 4 godziny spędził na lotniskowym posterunku.

Procedury bezpieczeństwa muszą być surowo przestrzegane, bo właśnie zarówno o pasażerów jak i nasze bezpieczeństwo chodzi. Najważniejszy czynnik rejsu. I bardzo podoba mi się to, że wiele linii lotniczych wyznaje zasadę ' Zero tolerancji ' dla pewnych zachowań na pokładach samolotów.

Ogólnie toaleta w samolocie to temat rzeka. Nakręciłem nawet na temat samolotowej toalety jeden odcinek. Znajdziecie go w zakładce VLOG :)

Pasażerka - bohaterka ostatniego skandalu będąc w tak wielkiej potrzebie, mogła przesłonić się zasłonką  ( którą widać było na filmie ) , lub na szybko poprosić o cokolwiek stewardessy. Jestem pewien, że coś by wymyśliły. Jednak w tej sytuacji nie powinno się źle oceniać zachowania personelu pokładowego. Wypełniali należycie swoje obowiązki.

Na wiele rzeczy na pokładzie samolotu możemy przymknąć oko, z wielu możemy wspólnie się śmiać wraz z pasażerami. Nie możemy również zapominać o tym, że bycie całkowicie poważnym i sztywnym całkowicie zmienia profil tego zawodu. Trzeba się cieszyć, żartować i być bardzo przyjaznym. Jednak procedury pokładowe powinny być bezwzględnie przestrzegane i nie powinno być od nich żadnych odstępstw.  Dla naszego wspólnego bezpieczeństwa.

Kuba

#AniMiSieWazycPrzestacMarzyc

 
     
 
*Historie opisywane w dzienniku nie koniecznie pochodzą z pokładu linii w której obecnie pracuję, lecz wydarzyły się naprawdę i są moimi osobistymi doświadczeniami. Dzielę się nimi z Wami, aby pokazać z czym na co dzień spotyka się personel pokładowy, oraz aby zapamiętać wszystkie chwile, które się wydarzyły, a czynią ten zawód wyjątkowym.