2017-01-27 19:56
I Ty możesz pomagać :)

Kochani,

Pomagać innym, to wspaniała rzecz. Pomaganie kształtuje nas duchowo i niesamowicie rozwija.

Buduje w nas ogromne pokłady pozytywnej energii jak i wzmacnia naszą samoocenę - czujemy się potrzebni i niejednokrotnie spełnieni - tak po ludzku spełnieni.

Od kiedy miałem szesnaście lat miałem już w sobie chęć pomagania, uczestniczenia w czymś, co sprawi, że drugiemu człowiekowi będzie lepiej.

Byłem oczywiście zbyt młody, aby angażować się w akcje charytatywne. W Nowym Sączu działało już wtedy Młodzieżowe Centrum Wolontariatu. Zgłosiłem się. Zaproponowano mi udział w programie Starszy Brat - Starsza Siostra.  Program ten  polega na współpracy wolontariusza ( 'Starszego Brata lub Starszej Siostry ' )  z przydzielonym mu dzieckiem. Wolontariusz i dziecko łączeni byli - dopasowywani -  po wcześniejszych analizach  ich osobowości. Współpraca odbywała się na zasadzie spotkań - przynajmniej raz w tygodniu. Odrabiania wspólnie lekcji, rozwijania osobowości. Mogliśmy nieodpłatnie korzystać z koktail baru, basenu, kina  jak i z komunikacji miejskiej. Obowiązkiem wolontariusza było również prowadzenie dziennika, w którym po każdym spotkaniu notował swoje spostrzeżenia, oraz opisywał dzień spędzony z dzieckiem. Po zakończeniu roku szkolnego, pedagodzy i psycholodzy zbierali od nas te zeszyty / dzienniki i wczytywali się w nie. Również pod koniec roku samo dziecko wypełniało ankietę ewaluacyjną, w której odnosiło się do spotkań z wolontariuszem.  Wolontariusz miał obowiązek raz w miesiącu uczestniczyć w grupie wsparcia, na której obecny był psycholog. Opowiadaliśmy wtedy o problemach dziecka, a psycholog dawał nam świetne i potrzebne porady. Miałem przyjemność współpracować wtedy z ośmiolatkiem. Dziś już jest to dorosły chłopak. Niesamowite jest to, jak przez kilka lat współpracy wszystko się zmieniło. Jego oceny w szkole, zachowanie wobec rówieśników. Ale jeszcze bardziej niesamowite jest to, jak zmieniłem się ja sam.  Zamiast biegać i palić papierosy z rówieśnikami za garażem, wolałem spotkać się z Sebastianem.  Dzisiaj bardzo sobie cenię ten czas.  Dzięki wolontariatowi w programie Starszy Brat, Starsza Siostra stałem się dużo bardziej wrażliwy. Nabrałem również wiary w siebie. Niesamowite było uczucie, że jest się komuś potrzebnym. Pamiętam bardzo dobrze, kiedy zbliżałem się do domu Sebastiana o umówionej wcześniej godzinie - on już wcześniej siedział i wypatrywał mnie z okna.

Dzięki Młodzieżowemu Centrum Wolontariatu wyjeżdżałem na kolonie letnie i zimowe jako opiekun. Wiele wspólnych wyjazdów na różnego rodzaju wycieczki również zacieśniło więzi miedzy wolontariuszami. Nawiązało się wiele wspaniałych znajomości. Niestety mój wyjazd za marzeniem spowodował, że niektóre zaczęły zanikać. Taka niestety kolej rzeczy. Jednak okres tych kilku lat spędzonych w Programie Starszy Brat - Starsza Siostra zdecydowanie ukształtował moją - wtedy - nastoletnią osobowość i w dużej mierze przyczynił się do tego jakim człowiekiem jestem dzisiaj. Zbierałem również pieniądze dla WOŚP. Również niesamowite chwile i te poczucie podarowania części siebie innym.

Myślę, że sam zawód Stewarda, który wykonuję wiąże się niejako z pomaganiem innym, z troską o drugiego człowieka. Sprawia mi to niezmierną radość i nakręca ten kołowrotek entuzjazmu i szczęścia, który kręci się we mnie praktycznie non- stop.

Kilka dni temu postanowiłem przyjrzeć się bliżej fundacji DKMS. Jej misją jest znalezienie Dawcy dla każdego Pacjenta na Świecie, potrzebującego przeszczepienia szpiku lub komórek macierzystych.  Wprawdzie znalezienie prawidłowego Dawcy dla danego Pacjenta jest bardzo niskie, ale warto spróbować. Postanowiłem, że jeżeli jest mi to pisane - będę mógł komuś pomóc - niejako podarować życie. A czy jest coś piękniejszego, co moglibyśmy zrobić dla drugiego człowieka? Rejestracja w bazie DKMS jest bardzo prosta. Należy zalogować się na stronie , zamówić online pakiet rejestracyjny, pobrać wymaz z jamy ustnej, wypełnić formularz  i odesłać na adres zwrotny. Następnie należy oczekiwać na kartę dawcy. Warto wspomnieć, iż trzeba być w przedziale wiekowym 18-55 aby zostać potencjalnym dawcą. Kilka dni temu odesłałem swój formularz. Jeżeli wszystko będzie w porządku, w przeciągu kilku tygodni otrzymam kartę dawcy.

Kochani. Was również zachęcam do różnej formy pomocy innym. Trzeba pamiętać, że bezinteresowna pomoc to nie tylko dobro, które czynimy innym, ale i dobro, które kreuje się w nas samych. To tak rozwija. Sprawia, że patrzymy na Świat z zupełnie innej perspektywy, widzimy go w innych, głębszych kolorach.

Kochani, jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej na temat mojej przygody z Programem Starszy Brat - Starsza Siostra, lub po prostu podzielić się swoim zdaniem na temat wolontariatu, może sami o tym myślicie - zapraszam do kontaktu. Warto pomagać :)  

Dobro powraca - ze zdwojoną siłą :D

#AniMiSieWazycPrzestacMarzyc ;-D

Kuba