2015-02-18 11:34
Przygotowani na wszystko

Moi Drodzy,

Dzisiaj rano wylądowałem w Dubaju z nocnego lotu. Chce się z Wami podzielić niezbyt miłą sytuacją, która wydarzyła się dziś na pokładzie. Świadczy ona o tym, że jako Stewardessa czy Steward, musimy być przygotowani  naprawdę na wszystko.

Wiele przykrych rzeczy przydarza się naszym pasażerom. Bardzo często. Wspominałem już w poprzednich postach, że dwa razy odebrałem poród, ktoś zmarł praktycznie w moich ramionach.

Ale przykre rzeczy nie zdarzają się tylko pasażerom.

Dzisiaj jedna z moich koleżanek – Stewardessa – na moim locie potrzebowała pomocy…

Lecieliśmy nocnym lotem – z Hyderabadu w Indiach do Dubaju. Operowaliśmy Boeingiem 777-300er w barwach Real Madryd – coś tam moja linia lotnicza im sponsoruje.

Wszystko przebiegało w jak najlepszym porządku, pasażerowie bardzo mili – turbulencje ogromne dawały się jedynie we znaki. Zaczynaliśmy serwis pokładowy. Wózki z napojami zostały przygotowane, jedyne co trzeba było zrobić, to umieścić gorące posiłki z kuchenek pokładowych na tackach w wózkach, aby potem rozdać je pasażerom.

Kiedy przeszedłem do tylnej kuchni samolotowej ( tzw. Galley), zobaczyłem, że moja koleżanka – odpowiedzialna za klasę ekonomiczną – wyglądała bardzo blado, ‘słabo’ . Spytałem, czy wszystko było ok , odpowiedziała, że trochę źle się czuje, że nie wie co się dzieje. Podałem jej szklankę wody, usiadła na jumpseat ( siedzenie dla załogi podczas startu i lądowania) i sam zająłem się przekładaniem posiłków z kuchenek ( oven’ów) .

Załadowałem 6 wózków – tak, tak – mieliśmy ponad 300 pasażerów na locie. Podszedłem do niej bliżej, spytałem, czy wszystko w porządku. Koleżanka coś wybełkotała i osunęła się na moją nogę – stałem obok niej.

Koleżanka zemdlała. Szybko zawołałem o pomoc innych członków załogi, wziąłem Koleżankę na ręce, ułożyłem ją na podłodze, wziąłem jeden metalowy box ( kontener do przechowywania dzbanków na kawę i herbatę ), ustawiłem go na podłodze i położyłem na nim jej nogi ( kiedy ktoś mdleje, trzeba ułożyć osobę w pozycji leżącej i unieść nogi ), zawołałem o butlę z tlenem.

Troje członków załogi przybiegło do mnie. Po kilku chwilach Koleżanka odzyskała przytomność, lecz nadal czuła się bardzo słabo. Ledwo otwierała oczy. Jedynie na pytanie ‘ Czy mnie słyszysz? ‘ , które zadawałem bardzo często , odpowiadała kiwając słabo głową na ‘ tak ‘ .

Pozostała nam godzina do lądowania. Pasażerowie zbiegli się wokoło tylnej Galley ( kuchni ) i obserwowali co się dzieje. Natychmiast zasłoniłem kurtynę, która odgradza kuchnię od kabiny. Sprawdziłem puls. Był bardzo słaby.

Na pokładzie posiadamy urządzenie, za pomocą którego z pokładu samolotu możemy połączyć się z grupą lekarzy dyżurujących 24h w Stanach Zjednoczonych. Urządzenie posiada wiele funkcji – takich jak różnego rodzaju przyrządy do badania wskaźników życia ( ciśnienie krwi, puls, zawartość tlenu w organizmie i wiele innych. Posiada również małą kamerkę, dzięki której lekarz a USA widzi dokładnie twarz pacjenta, jego reakcje).  Na pokładzie posiadamy również wiele różnie wyposażonych apteczek pierwszej pomocy. Doktorzy za pomocą tego urządzenia ( rozmawiamy z nimi tak, jak na skype ) polecają nam jakie lekarstwo podać, zastrzyk, czy kroplówkę. Podłączyłem Koleżankę do urządzenia. Wskaźniki były bardzo niskie. Zostało jej podane jedno lekarstwo, po którym poczuła się trochę lepiej. Trzęsła się z zimna, pomimo iż było ciepło w kabinie. Przykryliśmy ją kocami.

Musieliśmy sięgnąć po kolejną butlę z tlenem. Nie wiedzieliśmy co Koleżance dolega. Na pewno nie była to ciąża, i na pewno nie samo zmęczenie.

Dostaliśmy informację, że po przylocie, będzie na nas oczekiwała karetka. Na pokładzie posiadamy wózek inwalidzki, przystosowany do transportu pasażerów na pokładzie samolotu- jest on dużo węższy niż normalne wózki inwalidzkie.

Koleżanka poczuła się trochę lepiej. Wziąłem ją na ręce, usadziłem na wózku , okryłem kocami. Daliśmy jej wodę do picia. Mieliśmy z nią kontakt. Zgasiliśmy światła w kabinach, zdjęliśmy jej z włosów słynną czerwoną gumkę, którą noszą nasze Stewardessy. Przewiozłem Koleżankę do pierwszej klasy, gdzie położyliśmy ją na łóżku leżącym…

Po wylądowaniu zabrało ją pogotowie. Mam głęboką nadzieję, że nic poważnego się nie wydarzyło. Jutro mam zamiar skontaktować się z nią i dowiedzieć się, czy wszystko w porządku.

I pomyśleć , że byłem jedynym Stewardem na tym locie- reszta załogi to Stewardessy. Była siła do przenoszenia Koleżanki, unoszenia jej i przemieszczania.

Tak więc Kochani moi. Na pokładzie, jako Stewardessa czy Steward musimy być przygotowani aby pomóc nie tylko pasażerowi, ale również naszym kolegom. Nigdy nie wiemy co i kiedy może się wydarzyć. Dlatego tak ważne jest aby zawsze w całej grupie na pokładzie był tzw. Team Work, czyli praca grupowa. Musimy zawsze się wspierać. W każdej sytuacji. I również w takich sytuacjach sprawdza się wspaniały trening, który otrzymaliśmy podczas szkolenia . Wiedziałem dokładnie co i jak robić.

Musimy również na każdym kroku pamiętać o zdrowym odżywianiu, o regularnym ćwiczeniu. Bardzo istotne jest dbanie o dobry i długi sen. Praca Stewardessy jest bardzo męcząca i wymagająca. Dbajmy o siebie. Dla nas samych moi Kochani. O diecie Stewarda i trybie życia, jaki powinien prowadzić będzie odcinek.

Na każdym locie jest o jedną lub dwie stewardessy więcej, niż wymaga tego prawo. Na wypadek właśnie podobnych sytuacji, aby ktoś mógł przejąć pozycje kogoś, kto nie może lub nie jest w stanie operować jako stewardessa / steward z jakiegoś powodu.

Tak więc takie o rzeczy się podziały dzisiaj w nocy moi drodzy. .. Będąc 13 kilometrów nad Ziemią musimy być przygotowani na wszystko.

Moi Drodzy – mnóstwo maili od Was otrzymałem w związku z konkursem. Grubo ponad 1000 !  Dziękuję pięknie! Już kończę je czytać i jak tylko skończę, ogłoszę wyniki . Jestem naprawdę pod wielkim wrażeniem Waszych marzeń i determinacji do ich spełnienia!

Uciekam się przespać przed jutrzejszym lotem do Rzymu. Tym razem na Airbusie A380.

Dobranoc Kochani !

#AniMiSieWazycPrzestacMarzyc ;D

Kuba

  10930161_1127748250584783_7574195698745632482_n   10931125_1108538365839105_3534983494687923652_n